Tadeusz Wojciechowski

 

Witam na moich stronach.

Who we are (Kim jesteśmy?)

Mając 20 lat może mniej, a może więcej, człowiek nie przejmuje się niczym, jest młody i z tej młodości korzysta. I ma takie prawo. Nie czuje wtedy potrzeby patrzenia wstecz, wspominania, nie czuje potrzeby odkrywania siebie. Raczej odkrywa to, co życie może przynieść, przeżywa wzloty i upadki, szczęśliwe i mniej szczęśliwe dni, podróżuje, bawi się, korzysta z życia. Pytam - kim jesteś? Odpowiedzi są tak różne, jak różne są środowiska życia osoby. Nikt nie patrzy do swojego wnętrza. Nikt nie powie: Jestem bo jestem.

Mając ponad 50 lat i więcej patrzymy wstecz. Wspominamy i zaczynamy odkrywać siebie. Już teraz wiem, że nigdy nie przestaję uczyć się samego siebie. Świadomość tego kim się jest przychodzi z czasem, wraz z kolejnymi doświadczeniami na karku. Usiądź kiedyś, wspomnij i zapisz w dowolny sposób co przeżyłeś, gdzie byłeś, jakie miałeś wspaniałe dni i te, o których chciałbyś zapomnieć. Szybko zobaczysz, że jesteś wspaniałym człowiekiem, jesteś dla innych, dajesz to co najlepsze. Przesadzam? Nie, wędrując po świecie z takimi ludźmi miałem do czynienia. Wierzmy w ludzi!

Jesteś zawsze młody

Nie ważne czy masz 15 lat, czy 50. Nie wiek decyduje o tobie. Nie wiek decyduje o losie. Pragniesz - rób, marzysz - realizuj, wierzysz - jesteś szczęśliwy. Po prostu żyj, korzystaj z życia i z tego co Ci daje świat.  

Jesteś podróżnikiem

Każdy podróżuje. Jeden blisko, inny dalej. Najważniejsze, żebyś podróżował, bo jesteś podróżnikiem. Pamiętaj, to co zobaczysz i przeżyjesz w podróży jest tylko Twoje i od Ciebie zależy czy się z tym podzielisz z innymi.

Jesteś wolny

To najpiękniejsze co Cię może spotkać. Kiedy jestem w samotnej, długiej podróży, gdzie tylko natura jest moim towarzyszem, to czuję, że to prawda. Jestem wolny i nikt mi tej wolności nie zabierze.

Zachód Europy przejechany!

Od Amsterdamu do Porto

2140 km przejechałem rowerem, żeby pokonać trasę wzdłuż Atlantyku.

2021 rok to wyprawa przez zachodnie państwa Europy. Od Amsterdamu w Holandii do Potro w Portugalii przez Brukselę, Paryż, Gijon, Santiago de Compostela. Razem 2140 km na rowerze razem z moją żoną - bohaterem rowerowym. Dlaczego bohaterem? Niech ktoś, kto nie jeździ systematycznie na rowerze spróbuje przejechać tą trasę, szczególnie w Hiszpanii, to będzie wiedział dlaczego nazywam żonę "bohaterem"..

Nord Kapp - północny przylądek
Zdobyłem "Koniec Świat"

3039 km przejechałem rowerem, żeby zdobyć północny przylądek Nord Kapp.

Nord Kapp, to najdalej wysunięty na północ przylądek norweski, na który można dostać się rowerem, motocyklem czy samochodem,. Tu wody Oceanu Atlantyckiego mieszają się Oceanem Arktycznym, a latem słońce w ogóle nie chowa się za horyzont. Na Nord Kapp przyjeżdża się, żeby napawać oczy surowym, arktycznym krajobrazem „końca świata” i zrobić sobie zdjęcie na punkcie widokowym ze słynnym metalowym globusem.

Nord Kapp spodoba się wszystkim, którzy uwielbiają road-tripy. Sam przylądek nie jest spektakularną atrakcją przyrodniczą, ale niesamowite, ascetyczne krajobrazy, które przemierza się w drodze na północny kraniec Europy na długo zapadają w pamięć.

Ogień, lód i owce

Objechałem dookoła Islandię

W roku 2019, w lipcu, zdecydowałem się na zdobycie tej odległej wyspy, o której czyta się w książkach i na stronach internetowych, niesamowite historie. Pomysł wyprawy rodził się w moim umyśle ponad dwa lata. Ostatecznie postanowiłem objechać ten kraj właśnie w lipcu - miesiącu podobno najbardziej łagodnym i sprzyjającym dla turystów. Ze wszystkiego co się dowiedziałem o tej cudownej wyspie, to jedno się sprawdziło w stu procentach. Prawie każdego dnia miałem każdą pogodę z czterech pór roku (przepraszam, nie było burzy z piorunami). Miałem piękne słońce południa i temperaturę 180C, zachmurzone, zimne (40C), typowo jesienne dni, miałem kapuśniaczek, który połączony z silnym wiatrem stwarzał wrażenie ulewy, miałem prawdziwą ulewę, taką że musiałem przebierać się do majtek, miałem opady zamarzniętego deszczu - nie śniegu, ale jakby gradu, tylko bardziej rozmiękczonego, przeżyłem tak silny wiatr, że nie dało się jechać rowerem, a rozbicie namiotu, to był majstersztyk, mgły jak mleko, że widoczność spadała do 20 m. Słowem, co dusza w pogodzie zapragnie znajdziecie na Islandii w lipcu. Właśnie aura połączona z pięknem krajobrazów, unikatowych na skalę światową zjawisk przyrodniczych, sprawia że wyprawę na Islandię nigdy się nie zapomina i ja też nie zapomnę. Wspominam ją ze strachem, ale z utęsknieniem i chęcią powrotu do tego cudownego, jakże bardzo naturalnego, zakątka naszej Ziemi.  

Zapraszam na relację

Blog

  • Cały czas reforma
    Cały czas reforma 2021-02-08 19:34:39

    Kolejny minister, kolejne zapowiadane zmiany, kolejne niepewne dni w szkolnictwie. Czy tak powinna wyglądać szkoła?

  • Co oznacza słowo WOLNOŚĆ?
    Co oznacza słowo WOLNOŚĆ? 2021-02-08 19:34:39

    KTOŚ powiedział (i słusznie) że wolność jest na zadana, a nie nadana. O wolność musimy nieustannie walczyć. I stąd rodzi się pytanie - co oznacza słowo WOLNOŚĆ?

  • Kościół dzisiaj
    Kościół dzisiaj 2021-02-08 19:34:39

     Kościół w błyskawicznym tempie traci autorytet, a jego przekaz trafia w próżnię.

MOTTO PODRÓŻNIKA

Istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej

Ryszard Kapuściński
„Podróże z Herodotem”

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj

Mark Twain
pisarz

Podróże mają magiczną moc uzdrawiania duszy i zdecydowanie pomagają zdystansować się do problemów dnia codziennego. Nie rozwiązują ich bezpośrednio, jednak pomagają przewartościować i spojrzeć na nie jakby z drugiego brzegu rzeki.

Martyna Wojciechowska
podróżniczka

To ja

Tadeusz Wojciechowski
nauczyciel, posjonat

Zdawało mi się, że jeżeli żyje się kilkadziesiąt lat, to ma się już ukształtowane pewne pojęcia związane z Państwem, w którym się żyje. No właśnie - ZADAWAŁO MI SIĘ.  To chyba dobre określenie na stan mojej wiedzy, moich przekonań, moich, powiedzmy "utrwalonych" poglądów. Teraz właściwie nie wiem, w jaki kraju żyję. Czy to jeszcze jest POLSKA? Ten mój najukochańszy kraj, moja Ojczyzna, ci wspaniali ludzie, rodacy, ten cudowny język i kultura? Czy ja tutaj jeszcze jestem, a może to tylko sen? Patrzę, słucham i przecieram nieustannie oczy. Jedni na drugich krzyczą komuniści. Jedni i drudzy oskarżają się o łamanie prawa.

 

Zwaśnione strony z przekonaniem twierdzą, że demokracja jest lub jest łamana. Czyżby były już dwie, a może trzy Polski? A ty szary człowieku, człowieku pragnący spokoju, dobrobytu, normalnego dnia codziennego, spokojnego dnia jutrzejszego, starający się kochać rodzinę, bliźniego, jesteś pośrodku, masz rozstrzygnąć, kto jest kto, kto mówi prawdę, kogo słuchać, jaka jest POLSKA.Przedstawiłem się w dosyć nietypowy sposób. Ale obecnie nie wiem czy jestem tutaj, gdzie powinienem być. Jakże jestem szczęśliwy kiedy przez kilka dni nie mam do czynienia z tzw. POLITYKĄ. Bo w Polsce chyba wszystko jest polityką. Kto co powie, kto co zrobi to jest to polityka, tak twierdzą politycy.

Na kolejnych strona opowiem wam o sobie więcej. Już wiecie, że żyje w rozterce, ale jak zobaczycie jest na to rada. Samorealizacja, spełnianie marzeń, zagłębianie się w literacki świat ideału no i w końcu praca, której poświęcam wiele czasu i energii, ale która daje mi poczucie młodości, bo jestem nauczycielem.

Kontakt ze mną

Głubczyce, Poland

+48 000 000 000