Moja trasa dookoła Islandii. Prawie 2000 km na rowerze. W zakładce Podróże (lub poniżej) jest szczegółowa relacja z wyprawy, na którą serdecznie zapraszam.

trasa1Już dzisiaj marzę, aby dojechać na kolejny zakątek Europy.Tym razem moim celem jest Gibraltar. Trasa Niemcy, Francja, Belgia, Hiszpania, Potrugalia i dojazd na południowo - zachodni kraniec naszego kontynentu. To na razie plany. Epidemia skutecznie w tej chwili blokuje wszelkie marzenia. Ale podobnie było tego roku, a udało mi się dojechać na Nord Kapp. Marzenia nie kosztują. Planować można. Mapka jest poglądowa, nie odzwierciedla w pełni moich zamierzeń. Prowadzi drogami dla samochodów. Ja będę starał się jehać ścieżkami rowerowymi i drogami bocznymi.

Zdobyłem odznakę "Duży rajd dookoła Polski". To przejechane ponad 3000 km w 30 dni wyznaczonym przez PTTK szlakiem.

Relację z mojej wyprawy zamieszczam w linku Podróże.
   

I jeszcze jeden dowód mojego wyczynu.

To potwierdzenie pokonania Polski dookoła na rowerze fragment  Protokółu Komisji Weryfikacyjnej PTTK. Proszę zobaczyć, pd numerem 573 jest moje nazwisko. Na pewno zwróciliście uwagę, że pośród 11 osób, które uzyskały odznakę jest tylko jedna kobieta. To dziwne, gdyż na szlakach rowerowych mijałem i nadal mijam wiele kobiet.  

20200730 1547413039 km przejechałem rowerem, żeby zdobyć północny przylądek NordKapp.  To najdalej wysunięty na północ przylądek norweski, na który można dostać się rowerem i nie tylko. Tu wody Oceanu Atlantyckiego mieszają się Oceanem Arktycznym, a latem słońce w ogóle nie chowa się za horyzont. Na Nordkapp przyjeżdża się, żeby napawać oczy surowym, arktycznym krajobrazem „końca świata”.

Nordkapp spodoba się wszystkim, którzy uwielbiają road-tripy. Sam przylądek nie jest spektakularną atrakcją przyrodniczą, ale niesamowite, ascetyczne krajobrazy, które przemierza się w drodze na północny kraniec Europy na długo zapadają w pamięć. Jechałem przez Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię, żeby dojechać do Norwegii. Wkrótce relacja z mojej wyprawy.