HOT-INFO

Głubczyce,
Polska

Kiedyś spróbowałem i nie mogę przestać. To jest moja pasja. Zapraszam na relację z moich krótkich "wypadów" i dłuższych wypraw!

Ja i mój rower

Kilka słów o mnie. Nie wiem czy to coś ciekawego, ale przecież jesteście na mojej stronie, grzecznie jest się przedstawić - zapraszam!

Coś o mnie Button

Lubię robić zdjęcia. Od dawna jeżdżę wszędzie z aparatem, a co ciekawego uwieczniłem? Zobaczcie sami.

Moje fotografowanie

Piszę. Głównie dla żony, ale niektóre moje książki zostały już wydane. Może moja twórczość kogoś zaciekawi? - zachęcam...

Moja twórczość

Trochę świata zwiedziłem. Prawie całą Europę, trochę Afryki i Azji. Jak chcecie skorzystać z moich doświadczeń - zapraszam!

Podróże

Mój blog. Od czasu do czasu mam ochotę coś napisać. Przeważnie dotyczy to aktualnych wydarzeń w moim życiu. Czy to ciekawe? - Sami ocenicie.

Mój blog
Super User
Kategoria:

granNa Gran Canaria polecieliśmy z żoną w 2012r. wykupując wczasy w Itace. Lecieliśmy na kolejną, już trzecią wyspę kanaryjską. Zakochaliśmy się w pięknie tych idealnych dla nas wysp. Już po zwiedzeniu pierwszej (Lanzarote) postanowiliśmy zwiedzić wszystkie. Zamieszkaliśmy niedaleko słynnej Playa del Ingles we wspaniałym czterogwiazdkowym hotelu. Na Gran Canarii spędziliśmy całe dwa tygodnie więc mogliśmy dokładnie zwiedzić całą wyspę.

Gran Canaria należy doHiszpanii, dzięki czemu możemy latać na nią bez problemów. Jest wyspą położoną przy brzegu Afryki, a więc cieszyć się tam można wysokimi temperaturami przez cały rok.

Na Gran Canarii oprócz opalania się (trzeba uważać, gdyż słońce łapie błyskawicznie), warto udać się na zwiedzanie wyspy. To właśnie robiliśmy. Korzystaliśmy ze słońca na plaży, przy basenach hotelowych, korzystaliśmy z bogatych animacji rozrywkowych co wieczór przy hotelu i zwiedzaliśmy. Trochę relacji i porad dla ewentualnych turystów wybierających się po raz pierwszy w te urokliwe zakątki świata.

Plaża, słońce i czysty ocean

Na Gran Canarii jest bardzo wiele playas. Szczególnie w południowej, najbardziej rozwiniętej turystycznie części wyspy. Tam też jest najwięcej turystów – szczególnie Anglików i Niemców. Cudowne plaże, słońce tak intensywne, a ocean tak ciepły, że niemożliwe jest aby nie spędzić tam kilka leniwych dni. Najbardziej zatłoczona jest Playa del Inglés, czyli ta plaża przy której mieszkaliśmy. Można tak usłyszeć chybDS3a wszystkie języki świata. W pobliżu plaży są słynne na całej wyspie wydmy Maspalomas, w których gustują nudyści i geje (z całego świata). Trzeba czasami uważać, aby nie trafić na krępujące sytuacje między dwojgiem osób tej samej płci. Oni się w ogóle nie krępują. Bardziej my byliśmy skrępowani zastaną sytuacją, niż nap dwóch nagich mężczyzn zabawiających się seksualnie. Do innych plaż należą: Niedaleko stolicy wyspy - Las Palmas - plaża Las Canterasi El Confital dla naturystów. Plaże rodzinne: San Agustín, Amadores i maleńką plażę w Puerto de Mogán. Jest także plaża "kurortowa", pełna zgiełku, Puerto Rico. 

A teraz zwiedzamy

Zaczęliśmy od Las Palmas – stolicy Gran Canarii. Jest to miasto, gdzie warto zobaczyć przede wszystkim dzielnicę Vegueta, najstarszą, bo pochodzącą z XV w. Zobaczyć tam można zabytkowe domy, Katedrę Świętej Anny, Pałac Episkopalny i Dom Kolumba, w którym rzekomo przebywał przez pewien czas Krzysztof Kolumb w drodze z Hiszpanii na zachód przez Antlantyk. Katedra Świętej Anny jest uważana za jeden z najważniejszych zabytków Wysp Kanaryjskich. Jej budowę rozpoczęto w 1497 roku i oddano do użytku w roku 1570. W jej zaprojektowaniu wzięło udział wielu architektów, dzięki czemu odnaleźć w niej można wiele stylów architektonicznych. Posiada 13 kaplic. Atrakcją katedry niewątpliwie jest wjazd na jej wieże, które są zarazem wieżami widokowymi na całe miasto i plaże. Warto skorzystać – wjazd 2 euro. Idąc urokliwymi, zabytkowymi uliczkami dochodzimy do tzw. Domu Kolumba.  Krzysztof Kolumb przed trafieniem do Ameryki zawitał na Wyspy Kanaryjskie, aby zaopatrzyć się w niezbędne zasoby. Szczegółów o jego pobycie można dowiedzieć się w Muzeum Kolumba, które jest urządzone we wnętrzu tego domu. W tym muzeum, które udostępniane jest zwiedzającym bezpłatnie, zobaczymy też wspaniałą makietę stolicy, a także lokalne dzieła sztuki i wnętrze statku Kolumba (rekonstrukcję). Hitem, kompletnie niezwiązanym z Colónem, są dwie, żywe papugi, bardzo przyjazne turystom i bardzo fotogeniczne.

DS5W niewielkiej odległości od stolicy rozciąga się najpiękniejszy ogród botaniczny –Jardin Botanico Canario Viera i Clavijoz endemicznymi roślinami (wstęp za darmo) a kilka km od parku możemy zobaczyć największy krater wulkanu –Caldera de Bandama.

W centralnej części wyspy znajduje się jedno z najbardziej malowniczych miasteczek na Gran Canarii - Teror. Miejsce to, jest również bardzo ważnym ośrodkiem religijnym wyspy, do którego od wielu lat ciągną tłumy pielgrzymów. Znajduje się tubazylikapoświęcona patronce wyspy – Matce Bożej Sosnowej (pochodzi z XVIII wieku). Byłem tam i polecam!

Gran Canaria ma zimną część północną – mniej zaludnioną oraz południową, turystyczną, bardzo ciepłą. Na północy warto pojechać do Arucas. Warto tu przyjechać, chociażby po to by spróbować wyrabianego tu rumu – białego lub złocistego (można to uczynić podczas zwiedzania fabryki rumu Destilerias Arehucas). Degustacja jest super. Na ladzie stoi cały wyrób fabryki i można sobie lać i lać, i lać dowoli. Po pół godzinie zacząłem już w głowie czuć super degustację. Jeśli będziecie w Arucas, to zwróćcie uwagę na wielką zbudowaną z błękitnego kamienia katedręIglesia de San Juani udajcie  się na spacer bo bardzo ładnie utrzymanymParku Municipal.W sąsiedztwie miasta wznoszą się Montania de Arucas i bardzo fajny punkt obserwacyjny na szczycie krateru wygasłego wulkanu –Mirador de Arucas.

Agaete, miasteczko niedaleko Puerto de las Nieves położone w żyznej dolinie o tej samej nazwie. Oprócz swojego uroku – wąskich uliczek, DS8ciekawych zabudowań, jeszcze ciekawszego ogrodu botanicznego, miasteczko słynie z uprawy między innymi awokado oraz znanej na całych kanarach kawy. Latem, tzn. w sierpniu, organizowany jest tu, sięgający czasów Guanczów festiwal –Fiestas de la Rama(święto wody i płodności).
Mogan, to kolejna malownicza wioska w najrzadziej odwiedzanej – zachodniej części wyspy. Zbudowana została wewnątrzgranitowego wąwozu, co sprawia, że mimo, iż zabudowa wioski nie jest jakoś zachwycająca, to warto tu przyjechać (zwłaszcza, że kilka kilometrów przed Mogan możemy zobaczyć interesującą wielobarwną skałę zwanąLos Azulejos). Interesujący jest również sam port wciśniętej w górski jar wioski – Puerto de Mogan – z malowniczą mariną, wokół której wzniesiono białe domki z kolorowymi dekoracjami. Można stamtąd popłynąć do Maspalomas urokliwymi stateczkami. Mieliśmy pecha z małżonką, spóźniliśmy się kilka minut i zobaczyliśmy tylko rufę stateczku.  

 Pogoda na wyspie Gran Canaria

Praktycznie przez cały rok temperatury na wyspie utrzymują się na poziomie powyżej 20 stopni. W zimie to dobre miejsce, aby uciec od mrozów w Polsce, ale czasem możesz potrzebować lekkiej kurtki. W lecie temperatury są zdecydowanie najwyższe i pada najmniej deszczu. Jak ja byłem – w lipcu – mieliśmy prawie cały czas około 26 – 28 stopni. Super pogoda.

Co przywieźć? Pamiątki z Gran Canarii

DSC09627 zmienPodróżując tylko z bagażem podręcznym nie zaszalejemy, bowiem nie przewieziemy zbyt dużo wina, rumu, ani innych płynów. A to jest tam dobre. Gadżety dla bliskich każdy musi sobie sam wybierać. Jest tego tam bardzo dużo, prawie w każdej miejscowości. W miejscowościach w głębi wyspy możesz kupić lokalne rękodzieło. Żona kupiła sobie naprawdę ładną haftowaną ręcznie sukienkę. Warto kupować tam perfumy. Ich wartość jest około 50% niższa niż u nas. Mam na myśli oczywiście te markowe typu: Celvin, Paco rabanne, Chanel, Lacoste, itp.

Co jeść i pić?

Jak już wspominałem, popularne są tu wina i rum (np. Fataga) oraz wyjątkowa na skalę europejską kawa. Na wyspie, jak to na wyspie, należy jeść ryby i owoce morza, a także tropikalne owoce. Są wyjątkowo soczyste i smaczne. Jedną z najbardziej polecanych restauracji jest El Refugio w Cruz de Tejeda, która serwuje dania tradycyjne wyspy. W hotelach raczej spotkamy potrawy kontynentalne, chociaż w moim hotelu mieliśmy codziennie jakieś danie regionalne. Do dzisiaj pamiętam smak ryby, której nazwy nie pamiętam, ale była bardzo duża. Kucharz odcinał nam po kawałku jej mięsa, którego smakiem można było się rokoszować. Nie dana mi była dokładka, ryba zniknęła w mig. Moja żona zajadała się owocami morza, podobno były cudownie przyrządzone. Ja nie lubię takich smakołyków. Na miaście królują restauracje niemieckie i włoskie.

Czy należy wiedzieć przed wyjazdem na Gran Canarii?

Oto kilka porad:

  • Obowiązuje waluta euro. Pa południu jest duża ilość centrów handlowych.
  • Siesta to świętość, więc wodę kup rano przed zwiedzaniem wyspy, bo w południe możesz umierać z pragnienia, a nigdzie nie kupisz prowiantu.DS6
  • Jemy i pijemy to co w Europie więc nie ma jakichkolwiek dolegliwości żołądkowych ( jak np.: w Egipcie – tzw. Zemsta Faraona).
  • Tanio jest wynająć auto od lokalnej firmy. Dostarczą je tam gdzie chcesz. Jesteś niezależny i możesz zwiedzać do woli.
  • Papierosy kupuje się w automatach w supermarketach. Jeśli nie chcą działać, musisz poprosić kasjerkę, żeby włączyła urządzenie (to zabezpieczenie przed sprzedażą nieletnim).
  • Po południu na plażach zrywa się dość silny wiatr, który może przylepiać się do kremu do opalania.
  • Wydmy Maspalomas można zwiedzić tylko w oznaczonej części, bowiem znaczna ich część jest rezerwatem przyrody.
  • Jeździłem też taksówkami. Koszt 1 euro za kilometr. Dosyć przyzwoita cena. Można też jeździć dosyć dobrze rozwiniętą komunikacją miejską. Za 2,50 euro dojeżdżałem do Maspalomas.