HOT-INFO

Głubczyce,
Polska

Kiedyś spróbowałem i nie mogę przestać. To jest moja pasja. Zapraszam na relację z moich krótkich "wypadów" i dłuższych wypraw!

Ja i mój rower

Kilka słów o mnie. Nie wiem czy to coś ciekawego, ale przecież jesteście na mojej stronie, grzecznie jest się przedstawić - zapraszam!

Coś o mnie Button

Lubię robić zdjęcia. Od dawna jeżdżę wszędzie z aparatem, a co ciekawego uwieczniłem? Zobaczcie sami.

Moje fotografowanie

Piszę. Głównie dla żony, ale niektóre moje książki zostały już wydane. Może moja twórczość kogoś zaciekawi? - zachęcam...

Moja twórczość

Trochę świata zwiedziłem. Prawie całą Europę, trochę Afryki i Azji. Jak chcecie skorzystać z moich doświadczeń - zapraszam!

Podróże

Mój blog. Od czasu do czasu mam ochotę coś napisać. Przeważnie dotyczy to aktualnych wydarzeń w moim życiu. Czy to ciekawe? - Sami ocenicie.

Mój blog
Super User
Kategoria:

Śmierć jest dziwna. Jak kobieta nieprzewidywalna. Kiedy jesteśmy pewni, że już jest, ona się ukrywa, odwleka atak, zwodzi nas dając dziwne, czasami wieloznaczne sygnały. Kiedy żyjemy przyszłością, nie dopuszczamy do myśli, że jest, jesteśmy pewni, że jest daleko od nas, przychodzi i zbiera żniwo. Skąd ta nostalgia? Po raz kolejny zaatakowała naszą rodzinę. Jeszcze kilka miesięcy temu żegnaliśmy osobę, która cieszyła się życiem, pracowała, kształtowała swoją i rodziny przyszłość i nagle, znienacka choroba i po dwóch miesiącach śmierć. Szok. Na tamtym pogrzebie rozmawialiśmy o wujku, który walczy od kilkunastu lat ze śmiercią i uciekał spod jej szponów wielokrotnie. Wszyscy byli zdziwieni, że ten, powiedzmy "pewniak" żyje. Zawsze, kiedy było już tragicznie, wszyscy żegnali się z nim, on jakby kpił ze wszystkich, odradzał się, jakby wchodził w konszachty ze śmiercią i po kilku dniach żył dalej, cieszył się światem. Tym razem coś mu się nie udało. Musiał coś zepsuć i śmierć go nie ominęła. Można powiedzieć "pogrzeb był wspaniały". Byliśmy z żoną 1000 km od domu, w Niemczech, gdzie jej chrzestny pożegnał to życie. Mieliśmy okazję uczestniczyć w uroczystościach jakże odmiennych od naszych tradycji. Dlatego napisałem "był wspaniały". Był po prostu inny, był odmienny, inaczej zorganizowany, bardziej obarczony niemiecką symboliką. Nie zmienia to jednak przyczyn naszej podróży - wujek żony nie żyje.