Szczęście to jedyna rzecz, 
która się mnoży, jeśli się ją dzieli  

Życie zna tylko jeden cud - miłość

Hyeres

sasaPołudnie Francji, a szczególnie Lazurowe Wybrzeże to niesamowity zakątek naszego kontynentu. Dojechałemtam autokarem. Nie polecam tej formy transportu. 37 godzin prawie ciągłej jazdy. Zmieniali się kierowcy, a my co cztery do pięciu godzin mogliśmy wyprostować kości. Niemniej następne dziesięć dni spędzone na półwyspie Gienes niedaleko Hyères w departamencie Var był niezapomnianą przygodą w moim życiu.

Rzeczywiście woda to atut tych rejonów. Miałem do dyspozycji dwie plaże. Jedną otwartą z lazurowym morzem, ale trochę zimną, gdyż byłem tam pod koniec maja. Drugą natomiast osłoniętą, stanowiącą urokliwą zatokę, gdzie miłośnicy jazdy na nartach wodnych napędzanych spadochronem, rozwijali swoje talenty. Prawdziwym hitem jednak są solanki, gdzie co chwilę zlatują się stada flamingów. Dla nas, mieszkańców zimnych krajów, to niesamowity widok tych różowych, przepięknych ptaków.  

Polecam w tym rejonie właśnie miejscowość Gienes, z jej urokliwymi uliczkami, a prawdziwą przyjemność dla oczu daje stolica regiony Hyeres. Można tam odpocząć po trudach całorocznej pracy. Szczególnie do gustu przypadł mi park botaniczny. Śliczne miejsce, prawdziwe miejsce do relaksu dla ciała, ale przede wszystkim dla duszy. Pozwoliłem nawet sobie na umieszczenie uroków tej miejscowości w mojej drugiej powieści „Ministrant diabła”.sasad

Do Hyeres należą cztery wyspy leżące niedaleko wybrzeża. Można je zwiedzić przeprawiając się za niewielkiepieniądze promem (o ile pamiętam to bilet kosztuje 10euro). Zwiedziłem największą z nich de Porquerolles. Spacer pomiędzy olbrzymimi agawami, zwiedzanie twierdzy św. Agaty, oraz zabytkowej miejscowości z pięknym parkiem na pewno wszystkim się spodoba. Zachęcam.    

 

 

Super User