Szczęście to jedyna rzecz, 
która się mnoży, jeśli się ją dzieli  

Życie zna tylko jeden cud - miłość

Blog

Śmierć jest dziwna. Jak kobieta nieprzewidywalna. Kiedy jesteśmy pewni, że już jest, ona się ukrywa, odwleka atak, zwodzi nas dając dziwne, czasami wieloznaczne sygnały. Kiedy żyjemy przyszłością, nie dopuszczamy do myśli, że jest, jesteśmy pewni, że jest daleko od nas, przychodzi i zbiera żniwo. Skąd ta nostalgia? Po raz kolejny zaatakowała naszą rodzinę. Jeszcze kilka miesięcy temu żegnaliśmy osobę, która cieszyła się życiem, pracowała, kształtowała swoją i rodziny przyszłość i nagle, znienacka choroba i po dwóch miesiącach śmierć. Szok. Na tamtym pogrzebie rozmawaialiśmy o wujku, który walczy od kilkunastu lat ze śmiercią i uciekał spod jej szponów wielokrotnie. Wszyscy byli zdziwnieni, że ten, powiedzmy "pewniak" żyje. Zawsze, kiedy było już tragicznie, wszysce żegnali się z nim, on jakby kpił ze wszystkich, odradzał się, jakby wchodził w konszachty ze śmiercią i po kilku dniach żył dalej, cieszył się światem. Tym razem coś mu się nie udało. Musiał coś zepsuć i śmierć go nie ominęła. Można powiedzieć "pogrzeb był wspaniały". Byliśmy z żoną 1000 km od domu, w Niemczech, gdzie jej chrzesny pożegnał to życie. Mieliśmy okazję uczestniczyć w uroczystościach jakże odmiennych od naszych tradycji. Dlatego napisałem "był wspaniały". Był po prostu inny, był odmienny, inaczej zorganizowany, bardziej obarczony niemiecką symboliką. Nie zmienia to jednak przyczyn naszej podróży - wujek żony nie żyje.      

Super User